Nagość jako tabu...
Nagość to naturalny stan w życiu człowieka. Nadzy przychodzimy na ten świat, nadzy ratujemy swoje życie na chirurgicznym stole, wreszcie, prawie nadzy, umieramy w ciężkiej chorobie na szpitalnym łóżku.
Rodzi się zatem pytanie: dlaczego tak bardzo wstydzimy się naszej nagości i pozwalamy sobie na nią
jedynie w intymnych sytuacjach? Odpowiedź jest prosta: w wyniku grzechu pierworodnego pierwszych
ludzi zrodził się w duszy człowieka wstyd.
"Adam i Ewa spotrzegli nagle, że są nadzy i zawstydzili się"(Bibila, ST). Tak narodziła się cywilizacja ludzka i kultura, w której nagość jest tematem tabu.
Ubrać coś na siebie - szkoda!
Kiedyś człowiek chodził nago-
Miał do tego święte prawo,
Lecz nadeszła cywilizacja
I odzież przybrała ludzka nacja.
Dawniej piękne damy stale
Nie nosiły bielizny wcale.
Dzisiaj mamy w czym wybierać!
Szybka jest bielizny "kariera"!
Chcemy wszak wyglądać pięknie!
Czy dla mężczyzn? Obojętnie...
Chodzi o to, by fatałaszek
Miał swój urok, no i smaczek,
Bym poczuła się królową
Tak w koronkach - kolorową
Jak w atłasach koszuleczki;
Wszystko dla Was, panieneczki!
Tak to kuszą, tak to nęci,
Że od razu w sklepie chęci
Do zakupów ciągle nowych;
Firmy mają już sposoby
I Klientki zapraszają,
Kolekcjami przyciągają,
Więc cóż, biedna zrobić muszę?
W tych koronkach stracę duszę...